Wpis

¶roda, 06 czerwca 2012

Promocja Orlen

Siedzę sobie w szkole jezykowej obsługuj±cej firmy, więc na codzień mam styczno¶ć z podręcznikami do Business English. A podręczniki opisuj± różne mechanizmy funkcjonowania firm wszelakich. W tym marketingu. I wydawało mi się, że karmiona takimi informacjami jestem może nie tyle odporna, co ¶wiadoma manipulacji.

A dałam się złowić.

A wszystko przez miłoego pracownika stacji, który zachęcił mnie do udziału w promocji 'zbieraj naklejki - zdob±dĽ piłkę Euro 2012'. No więc kupowałam benzynę za 5,99 zł (bo dwie naklejki, a nie jedna), kupowałam za min 20 zł (kolejna naklejka) tak półtora miesi±ca. Piotrek wkręcił się niesamowicie i cieszył jak dziecko (co można zrozumieć, w końcu ma te 6 lat), że będzie miał piłkę "za darmo".

Dzi¶ pojechałam na stację - oblepion± bannerami promuj±cymi promocję. Wlałam te 21 litrów do baku, kupiłam kawę i fajki, żeby mieć te ostatnie 3 brakuj±ce naklejki. No i po załaceniu okazało się, że naklejki się skończyły i piłek nie ma. Kropka.

Wiem, wiem, JEST napisane, ze akcja trwa dopóki s± naklejki. Ale moje rozczarowanie jest tak potężne, że momentalnie Orlen stracił wiernego klienta. Emocje s± ważne w marketingu. No i moje emocje względem tejże sieci osi±gnęły zero Arktyczne. Nigdy więcej!!!!

A piłkę kupię dla dziecka na allegro.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
kkm1975
Czas publikacji:
¶roda, 06 czerwca 2012 09:17

Polecane wpisy